Czy warto zażywać suplementy diety? Jeśli tak, to gdzie ich szukać?

zdjęcie przedstawiające suplementyOstatnio nastąpiło zalanie rynku wszelkiego rodzaju suplementami diety. Włączasz telewizję, a tam co druga reklama zachęca do kupna super witamin. Przeglądasz strony w Internecie i na boku migają jak choinka reklamy, oczywiście pigułek na trawienie. Nie wspominając już o bilbordach na ulicy czy w pojazdach komunikacji miejskiej. Pokazuje to całkiem wyraźną ekspansję firm farmaceutycznych na nasz rodzimy rynek. Istnieją badania, które wskazują, że Polacy są w czołówce lekomanów. Ponoć co czwarty z nas zajada się pigułkami. Oczywiście nie mówi się tu o osobach rzeczywiście przewlekle chorych, które muszą brać leki. Te badania też nie obejmują tylko leków, ale i nasze ulubione suplementy. Prawdą jest, że jednak zakup lekarstw bez recepty jest ograniczony. Dlatego też uwielbiamy wszelkiego rodzaju pastylki musujące z wachlarzem witamin. Równie chętnie sięgamy po te na apetyt i na zgagę. Ostatnio furorę robią te mające usprawnić naszą wątrobę i pozbyć się innych przykrych dolegliwości. Najgorsze z możliwych są jednak pigułki na stres i zdenerwowanie. Niestety często sięganie po takie preparaty to pierwszy krok w stronę depresji. Zaczyna się od niby ziółek, potem jedna no może dwie tabletki, bo w pracy jest ciężko.

Wracając do początku, czyli pytania czy warto? Odpowiedź może nie zadowolić większości, ale trudno, a brzmi ona tak – to zależy. Należy wziąć pod uwagę na jaką przypadłość jest sens zwrócić się o pomoc do takiego suplementu zamiast do lekarza. Jak już zostało wspomniane lepiej nie w przypadku chorób na tle psychicznym. To samo dotyczy bólów wątroby, serca, czy też innych organów. Lepiej iść do specjalisty niż maskować objawy choroby. Nie należy również przesadzać z witaminami. Oczywiście zimą warto łyknąć witaminę D, bo słońca tyle co kot napłakał. Tak naprawdę to najlepiej spojrzeć w kierunku tego typu produktów, gdy mamy zupełnie inne przypadłości. Zauważalna jest spora skuteczność tabletek, nie kwalifikujących się jako lek na potencje, wypadanie włosów czy zbudowanie masy mięśniowej.

Gdzie szukać dobrej jakości suplementów diety?

W internecie powstaje coraz więcej stron prezentujących opinie najlepszych suplementów diety. Tworzone są rankingi produktów z danej dziedziny. Apteki niestety nie nadążają za tym rynkiem. Dlatego też, większość producentów decyduje się na dystrybucję tylko poprzez sklepy online. Obecnie kupujący bardzo cenią sobie anonimowość. Wiele osób wstydzi się kupić nawet prezerwatywy w sklepie, a co dopiero tabletki na impotencje. Jednak istnieje pewne ryzyko związane z wirtualnymi zakupami. Niestety sporo osób korzysta z naiwności i niewiedzy ludzi. Na portalach z aukcjami internetowymi można znaleźć wiele podrabianych produktów. Na zdjęciu opakowanie wygląda prawie identycznie, skład na papierze ten sam. Nie wiedzieć dlaczego, ale nikomu się nie zapala czerwona lampka, gdy widzi, że cena jest prawie o połowę niższa. Co śmieszniejsze takie osoby myślą wtedy, że to okazja. Nic bardziej mylnego, właśnie w ten sposób narażają się na skutki uboczne.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie suplementu diety?

kupowanie suplementów w internecieNależy zawsze zacząć od sprawdzenia strony internetowej producenta takiego specyfiku. Podstawową kwestią jest, czy są dane kontaktowe oraz opis firmy. Wiadomo, że oszuści podają jedynie maila, nie znajdzie się już numeru telefonu czy pełnej nazwy przedsiębiorcy. Kolejną kwestią jest sposób płatności. Obecnie standardem jest możliwość zapłaty za zakupy internetowe za pomocą platform płatniczych. Porządni sprzedawcy właśnie to oferują, natomiast podrabiaczy na to nie stać. Może mniej istotną sprawą jest ogólny wygląd takiego sklepu online. Zwróć jednak uwagę czy jest schludny i poukładany. Na koniec, chociaż nie najmniej ważne jest sprawdzenie czy dany suplement przeszedł badania laboratoryjne. Jeśli produkt jest bezpieczny to producent na pewno upubliczni takie wyniki na stronie.

Nie wszystkie suplementy są złe. Głównym problemem jest ich nadmiar na rynku. Wiele osób daje sobie wmówić, że muszą brać kilogramy tabletek na wszystko. Tak nie powinno być, dlatego warto konsultować z lekarzem co zażywać.

Suplementacja czy leczenie? Który sposób wybrać, gdy chodzi o łysienie

jak wyleczyć się z łysieniaWłosy stały się od wielu lat znakiem rozpoznawczym zadbanej osoby. Każdy człowiek bez względu na płeć pragnie mieć bujną, gęstą i lśniącą fryzurę. Z każdej strony ludzie zasypywani są nowymi trendami we fryzjerstwie oraz kosmetykami na poprawę kondycji włosa. Jednak jak się okazuje, włosów społeczeństwu nie przybywa tylko ubywa. Statystyki wykazują, że z roku na rok zwiększa się liczba osób cierpiących na łysienie. Mowa tu nie tylko o panach w podeszłym wieku. Niestety ta przypadłość dotyka praktycznie każdego i bez względu na wiek. Można sobie jedynie wyobrazić co czuje młoda kobieta, której głowa pokrywa łyse placki. Można powiedzieć, że to nie zagraża jej zdrowiu, a już na pewno nie życiu. Mimo to taka osoba zapewne w niedługim czasie zaprzestanie wychodzić tak chętnie z domu. Tego typu historie z łatwością prowadzą do zaburzeń psychicznych. Dzieje się tak, ponieważ społeczeństwo XXI wieku kładzie niezwykle duży nacisk na aspekty estetyczne. Gdy ktoś wygląda inaczej niemal natychmiast jest izolowany. Oczywiście nie bezpośrednio, lecz szykany i wyśmiewanie takiej osoby działa równie skutecznie co zamknięcie w pokoju na klucz.

Skoro wiadomo, że łysienie jest tak istotnym problemem w dzisiejszych czasach warto przyjrzeć się bliżej przeciwdziałaniu temu zjawisku. Istnieją dwie drogi. Pierwsza to rozpoczęcie suplementacji, która jest szeroko dostępna i stosunkowo niedroga. Drugi sposób to leczenie, między innymi zabieg przeszczepu włosów czy mniej inwazyjna mezoterapia igłowa skóry głowy.

Większość preparatów wspomagających wzrost włosów jest dostępna bez recepty w Internecie. Ich jakość jest różna. Warto w związku z tym przed ich zakupem sprawdzić opinie na forach internetowych o takiej tematyce. Ponadto odradza się kupowanie suplementów korzystając z aukcji internetowych. Na takich stronach często kryją się oszuści i podrabiane produkty. Co do samych suplementów to najlepiej stosować takie, które zażywa się doustnie. Dzięki temu trafiają bezpośrednio pod skórę i wspomagają wzrost nowych cebulek. Dla osób łysiejących szalenie istotne jest nie tylko zapobieganie wypadaniu kolejnych włosów, ale także wzrost już tych, których nie ma. Natomiast preparaty typu spreje lub maści są co do zasady nieefektywne. Dzieje się tak, gdyż nie są w stanie przebić się do dalszych warstw skóry w przeciwieństwie do suplementów w formie tabletek. Kolejnym aspektem tej metody jest jej niski koszt. Suplementacja nie należy do bardzo drogich opcji walki z łysieniem. Oczywiście na rynku jest wiele produktów, które sięgają ceną nawet tysiąca złotych. Jednak można znaleźć dobry suplement w przyzwoitej cenie.

Co do metod bardziej zaawansowanych to należy wspomnieć o przeszczepie włosów czy zabiegu mezoterapii igłowej. Obie te metody nie należą do najtańszych. Jednak przeszczep to prawdopodobnie jedyna opcja ze stu procentową skutecznością i niemal natychmiastowymi efektami. Jest to bardzo inwazyjny sposób na łysienie. Lekarz wycina włosy z innego miejsca na ciele człowieka i wszczepia na głowę pacjenta. Tego typu zabieg przeszedł słynny polityk Silvio Berlusconi. Natomiast co do mezoterapii igłowej na skórze głowy, to jest to nic innego jak obstrzykiwane skóry substancjami wspomagającymi porost włosów. Taki preparat trafia pod skórę i stymuluje cebulki do wzrostu włosa. Istnieje wiele rodzajów takich środków, które mają zdziałać cuda. Od pewnego czasu stosuje się osocze pacjenta. Badania wykazały związek między porostem włosa a właśnie krwią. Aby przynosiło to jak najlepsze rezultaty nie stosuje się osocza z banku krwi tylko bezpośrednio od osoby, której będzie ono wstrzykiwane.

Jak widać sposobów jest cała masa, jednak jak w wielu przypadkach determinantem wybory może okazać się koszt danej metody. Wiadomo, że suplementy diety są znacznie tańsze w tym zestawieniu. Jedyne na co należy zwrócić uwagę to ich skład oraz pochodzenie. Natomiast jeśli ma ktoś finansowe możliwości, aby podjąć się przeszczepu włosów to chyba nie ma lepszej opcji.

Jakich składników szukać w suplementach na impotencje?

suplementy na impotencjeOd kilku lat zaburzenia erekcji stają się chlebem powszednim wielu mężczyzn. Statystyki pokazują, że z tym problemem ma do czynienia 5% 40latków i aż 25% panów po 60tcę. Mowa tu o przypadkach permanentnej niemożności erekcji. Natomiast przynajmniej raz w życiu każdemu facetowi zdarzyło się nie stanąć na wysokości zadania. Jednak pojedynczy przypadek nie stanowi o jakimkolwiek zaburzeniu. Należy się martwić tym zjawiskiem jeśli zdarza się częściej niż raz na każde pięć stosunków. Jeśli jednak ten problem dotyczy bezpośrednio Ciebie i szukasz odpowiedniego suplementu to musisz wiedzieć co powinien zawierać dobry produkt.

Przyczyny zaburzeń erekcji są różne, jednak na poprawę erekcji najbardziej efektywne są trzy sposoby. Po pierwsze uprawianie sportu lub po prostu więcej ruchu. Po drugie wizyta u psychologa, gdyż wiele przypadków bierze się właśnie z problemów psychicznych. Po trzecie odpowiednia suplementacja. Właśnie ostatnia opcja zostanie bliżej opisana poniżej.

  1. GINGKO BILOBA. Inaczej miłorząb dwuklapkowy. Jest to roślina pochodząca z Chin i stosowana w tamtejszej medycynie jako lek na poprawę krążenia krwi. Zdaniem wielu lekarzy wszelkie preparaty wspomagające właśnie przepływ krwi są pomocne dla walki z zaburzeniami erekcji. Zwiększenie napływu krwi do penisa zwiększa również szansę na jego sprawne działanie w łóżku.
  2. L-ARGININA. To aminokwas wspomagający budowę mięśni. Jednak to nie jej jedyna zaleta. Organizm pobiera L-argininę z diety, można znaleźć ją w czerwonym mięsie, rybach czy produktach mlecznych. Jednak największe stężenie znajdzie się oczywiście w suplemencie diety na bazie tego związku chemicznego. Ten środek podobnie jak miłorząb rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa przepływ krwi po organizmie.
  3. DHEA. Inaczej dehydroepiandrosteron czyli naturalny hormon, który produkuje samodzielnie organizm ludzki. Wykorzystywany jest do zwiększenia poziomu testosteronu. Powszechnie przyjmuje się, że androgen ma znaczny wpływ na zaburzenia erekcji. W związku z tym zwiększenie poziomu DHEA powinno ograniczyć problem z niskim poziomem testosteronu. Nie poleca się go jednak osobom, które borykają się z chorobami wątroby.
  4. suplement vigraxJOHIMBINA. Nazwa ta jest dość egzotyczna, a to pewnie dlatego, że pochodzi z Afryki. Kora z tego drzewa jest substancją do wytwarzania leków na problemy z impotencją. Należy jednak mieć na uwadze jakie stężenie jest w danym preparacie. W Stanach Zjednoczonych większa ilość johimbiny oraz chlorek tej substancji jest zabroniony. Co istotne jest to jeden z nielicznych suplementów, które poleca się również kobietom. Johimbina zwiększa przepływ krwi oraz impulsy nerwowe do penisa czy pochwy. Ponadto ten suplement może neutralizować skutki uboczne innych tabletek na impotencje oraz depresje. Znajdziemy go między innymi w Vigraxie.

Leczenie zaburzeń erekcji suplementami diety jest coraz bardziej popularne. Najważniejsze jest zachowanie umiaru i trzymanie się zasad z ulotki. Najlepszym jednak rozwiązaniem jest skonsultowanie z lekarzem pierwszego kontaktu zamiaru zażywania danych tabletek. Często dochodzi do niepotrzebnych skutków ubocznych, gdy nieświadomie ludzie sięgają po produkty nieodpowiednie dla nich. Wskazane wyżej substancje są istotne dla prawidłowego działania suplementu, dlatego zawsze należy czytać skład na opakowaniu.

Niezbędne suplementy wspomagające budowę masy mięśniowej cz.2

suplement-probolan-50Dalsza część przeglądu suplementów, które najlepiej oddziałują na mięśnie. Jak do tej pory zostały opisane: kazeina, kreatyna, serwatka i BCAA. Każdy produkt jest dość szczegółowo przedstawiony. Przede wszystkim uwydatnione są ich zalety oraz propozycje dawek mające dać najlepsze rezultaty. Pora na kolejną porcję suplementów.

  1. KARNOZYNA. W organizmie dochodzi do procesu, w którym beta –alanina łączy się z innym aminokwasem, histydyną i tak powstaje karnozyna. Zwiększenie poziomu właśnie tego związku chemicznego daje mięśniom dodatkową siłę oraz wytrzymałość. Badania wykazują, że karnozyna odpowiada za wytrzymałość włókien mięśniowych. Najlepszych efektów można się spodziewać, jeśli połączy się właśnie opisywany związek z kreatyną. Ta para zdecydowanie zwiększy masę oraz obniży poziom tkanki tłuszczowej, chyba nie można chcieć więcej. Najlepiej zadziała branie 1- 2 g przed i po każdym treningu. Natomiast w dni, kiedy nie ćwiczysz zażyj karnozynę wraz kreatyną – 2 gramy do śniadania. Dobrym źródłem tego składnika jest suplement Probolan 50.
  2. TLENEK AZOTU. Jest to bardzo zapracowana cząsteczka w ludzkim organizmie. Jednak dla osób pragnąć zwiększyć swoje bicepsy jest ona bardzo atrakcyjna głównie z jednego powodu. Chodzi o właściwość jaką posiada, czyli rozszerzanie naczyń krwionośnych. Dzięki temu zwiększa się przepływ krwi do mięśni, co prowadzi do dostarczenia większej ilości tlenu, a także substancji odżywczych i hormonów anabolicznych. Takie działanie sprawia, że ma się więcej siły podczas wysiłku oraz ciało szybciej się regeneruje. Sam tlenek azotu nie jest możliwy do podania z zewnątrz w formie suplementu. Natomiast istnieją produkty, które posiadają w sobie wysokie stężenie tego związku chemicznego. Do nich należy arginina. Zwiększenie tlenku azotu zapewnia przyjęcie 3-5 g argininy w postaci L-argininy, ester etylowych argininy czy argininy jabłczanu. Podaną dawkę należy przyjmować przed śniadaniem, godzinę przed treningiem oraz bezpośrednio po nim. Ostatnia dawka przypada przed snem. Natomiast dla utrzymania długotrwałego efektu warto dostarczyć do organizmu również witaminę C.
  3. GLUTAMINIAN. To prawdopodobnie ulubieniec kulturystów. Dzieje się tak za sprawą jego niezwykłych właściwości, które przekładają się na funkcjonowanie mięśni. Poza tym bardzo obficie występuje w organizmie. Dzięki zwiększeniu poziomu leucyny we włóknach mięśni sprawia, że zwiększają one swoją objętość oraz mniej się męczą. Glutaminian również świetnie podnosi odporność. Jak wiadomo choroby są głównym powodem przerw w treningach oraz osłabienia organizmu. Jego wzmocnienie daję gwarancję utrzymania dobrej formy przez długi czas. Suplement ten zażyty przed treningiem sprawia, że mięśnie mniej się męczą oraz lepiej regenerują. Ponadto wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej jeszcze na długo po zakończeniu treningu. Zażyj glutaminian w dawcę między 5 a 10 gramów przed każdym śniadaniem. Stosuj go także przed i po treningu oraz krótko przed snem.
  4. KARNITYNA. Związek chemiczny działający na podobnych zasadach co tlenek azotu. Również zwiększa napływ krwi do mięśni. Oprócz tej właściwości świetnie zwiększa poziom testosteronu. A jak wiadomo ten hormon może bardzo wspomóc rozbudowę mięśni oraz zwiększyć siłę podczas treningu. Oprócz tego androgenu karnityna zwiększa także poziom hormonu wzrostu. To właśnie ten hormon jest głównym składnikiem suplementów na zwiększenie masy. Zaleca się stosowanie 1- 3 gramów karnityny pod postacią na przykład L- karnityny albo acetylo-L-karnityny do śniadania. Standardowo należy również po nią sięgnąć bezpośrednio przed i po wysiłku fizycznym.
  5. BETA-ECDYSTEROL. Tym razem suplement, którego nie produkuje organizm ludzki. Za to ten związek znajdzie się w takich roślinach jak szpinak, gdzie jego zadaniem jest ochrona przed owadami. Naukowcy odkryli, że beta-ecdysterol ma właściwości anaboliczne. Działa w ciele człowieka dzięki syntezie białka, czyli stymuluje wzrost mięśni. Kolejne prace naukowe przynoszą podobne tezy i potwierdzają jego wpływ zarówno na wzrost jak i wytrzymałość tkanki mięśniowej. Aby wycisnąć jak najwięcej z tego suplementu należy spożywać go w dość sporych dawkach. Mowa tu o zażywaniu 100 mg beta –ecdysterolu z posiłku rano oraz przed i po treningu. Następnie zwiększa się tę dawkę do 400-500 mg dziennie.

Jak widać możliwości jest wiele. Producenci tworzą coraz to nowsze substancje mające wspomóc pracę nad mięśniami. Warto przeanalizować obie części wpisu i zdecydować co najlepiej sprawdziłoby się w diecie. Każdy organizm inaczej reaguje, więc nie można się zrażać jeśli efekty nie będą spektakularne po pierwszym tygodniu. Dajmy sobie czas, a efekty na pewno przyjdą. Powodzenia!

Niezbędne suplementy wspomagające budowę masy mięśniowej cz. 1

białko w postaci suplementuKażda osoba, która zaczyna trenować na poważnie spodziewa się spektakularnych efektów i to w jak najkrótszym czasie. Często dochodzi do błędnego koła, gdzie zaczyna się ćwiczyć coraz ciężej i bez dnia odpoczynku. Jak wiadomo mięśnie potrzebują czasu, podobnie jak ludzie, aby urosnąć. Inną przyczyną braku wzrostu masy jest nieodpowiednia dieta. Ważne jest uświadomienie sobie, że to co jemy w dni treningowe ma ogromne znaczenie. Nie należy zapominać o zjedzeniu posiłku wysokobiałkowego najpóźniej godzinę po treningu. To przecież żadna tajemnica, że podstawowym budulcem mięśni jest białko. Jednak często nawet najszczersze chęci i starania nie dają takich efektów jakich się oczekuje. Wtedy większość sięga po suplementy mające wspomóc proces rozrostu ciała. Zanim jednak postawi się na dany produkt warto dokonać przeglądu tego co oferuje rynek. Jak można się domyślić oferta jest bardzo szeroka i ciężko się zdecydować tylko na jedną rzecz. Poniżej zostaną wymienione i opisane niezbędne produkty, który najlepiej sprawdzają się przy budowie tzw. masy.

  1. BIAŁKO SERWATKOWE. Na samej górze listy musiała się znaleźć królowa białka. Każdy zna serwatkę z różnego rodzaju serków czy jogurtów. Jednak sportowcy kochają ją za to, że odpowiada za syntezę białka. Serwatka jest białkiem pochodzącym z mleka o wysokim wskaźniku kwasów o rozgałęzionych łańcuchach np. jak BCAA. Ponadto produkt ten zostaje szybko przetransportowany do mięśni, dzięki czemu stanowi ich ważny budulec. Serwatka to również źródło peptyd, które zwiększają przepływ krwi. Dlatego warto pamiętać chociażby o twarożku po intensywnym treningu. Aby zwiększyć efekty stosuj serwatkę w proszku. Zaleca się zażywanie 20 g na 30 minut przed wysiłkiem fizycznym. Następnie 40 g najpóźniej godzinę po treningu. Można dorzucić także dawkę 20- 40 gram tego proszku zaraz po przebudzeniu, jako pierwszy posiłek. Przy takim stosowaniu mięśni będą rosły jak grzyby po deszczu. Warto zwrócić uwagę czy zakupiona serwatka ma w składzie hydrolizaty lub izobat białka. Dzięki temu szybciej się trawi.
  2. KAZEINA. To również białko i to bardzo zbliżone do serwatki. Niektórzy nazywają ją sernikiem, gdyż podczas procesu trawienia rozwarstwia się za pomocą podpuszczki. Zalecane jest jej stosowanie na noc, ponieważ niezwykle wolno się trawi. Jednak dzięki swojemu żółwiemu tempu nie dochodzi do katabolizmu w czasie snu. Kazeina to idealna opcja dla osób, które chcą przybrać na masie. Dzięki niej nie odczuwa się tak wyraźnie sytości. Badania wykazują, że spektakularne efekty przynosi połączenie serwatki z kazeiną. Najlepiej po treningu dorzucić do sproszkowanej serwatki od 10 do 20 gram kazeiny. Natomiast przed pójściem spać postaw na kazeinę micelarną i zażyj między 20 a 40 g. Inną opcją jest spożycie kazeiny między posiłkami również 20-40 gram.
  3. KREATYNA. To substancja stworzona z trzech aminokwasów, z resztą wszystkim doskonale znanym. W jej skład wchodzą arginina, glicyna i metionina. Ten związek chemiczny naturalnie występuje w ludzkim organizmie. Dzięki niemu zwiększa się siła i jest się w stanie wykonać zdecydowanie więcej powtórzeń podczas treningu. Po drugie odpowiada za nawadnianie komórek, a to wspomaga wzrost właśnie budulca mięśni. Najnowsze badania wykazały, że w kreatynie zwiększył się poziom insulinoodpornego czynnika wzrostu w mięśniach. Co również ma znaczenie dla budowy muskulatury. Dla najlepszego rezultatu bezpośrednio przed wysiłkiem weź od 2 do 5 gramów. To sprawi, że trening będzie znacznie bardziej wydajny.  Powtórz czynność w tej samej dawcę zaraz po ćwiczeniach. Natomiast w dni nie treningowe taką samą porcję kreatyny zażyj na śniadanie, które powinno być obfite również w węglowodany.
  4. BCAA – ROZGAŁĘZIONE AMINOKWASY. Do tej grupy zalicza się leucynę, izoleucynę i walinę. Są to bez dwóch zdań najistotniejsze aminokwasy dla budowy masy mięśniowej. Jednak królową jest bez wątpienia leucyna. To właśnie ona potrafi samodzielnie stymulować syntezę białek mięśniowych. Jednak te Atomówki mają największą siłę rażenia, gdy zażywa się je łącznie. Wspólnie działają cuda, między innymi stymulują wzrost mięśni, dodają energii podczas wysiłku oraz zmniejszają bolesność po ciężkich ćwiczeniach. Ponadto tłumią kortyzol, czyli hormon, który hamuje testosteron i zwiększa proces rozpadu mięśni. Jak wiadomo na tym nam nie zależy, więc warto pamiętać o BCAA. Aby zmaksymalizować działanie tego aminokwasu weź 5-10 g do śniadania. Następnie taką sama ilość przed i po treningu. Sprawdź skład i najlepiej wybierz taki, gdzie stosunek leucyny do pozostałych aminokwasów wynosi 2:1. Chodzi o to, że jeśli stosujesz dawkę 5 gram to leucyny powinno być 2,5 g, natomiast izoleucyny i waliny po 1,25 grama. Nic skomplikowanego.